22 lutego 2011

Karczówka, wieczór Trzech Króli





Czy to możliwe?..czy to naprawdę możliwe? kończył się ten wieczór, a przecież, a przecież - miało być coś jeszcze, coś - jak wspomnienie z młodości; najtrudniej jest wyjść..kto to powiedział..? - jeśli nikt jeszcze, to ja to mówię - bo to prawda;jeszcze chwilkę zwlekałem, ale cóż

Karczówka, wieczór Trzech Króli


..fakt; to pożegnanie - jeszcze się oglądam - i znowu widzę(teraz)zwykła kolację rodziny zakonnej, lecz wtedy chciałem jeszcze raz zobaczyć, nie przeoczyć tutaj..
..co miałem zobaczyć (faktycznie), ale we śnie.

Karczówka, wieczór Trzech Króli



Jakieś dziwne to było odczucie - patrzałem na Księdza Adama jakbym coś chciał powiedzieć - jest tak sympatyczny, ale wciąż się wymyka - jakby mnie unika?
..lecz Co-Partner robi swoje ; ujmuje, teraz w rozmowie i za chwilę naprawdę;
Ksiądz Adam spogląda i uśmiecha się na pożegnanie - jakże miło zaraz inaczej.
Lubię jak mnie ludzie lubią,zwłaszcza - których lubię.

21 lutego 2011

Karczówka, wieczór Trzech Króli




..ja też manewrowałem niedwuznacznie w stronę drzwi, ale Co-Partner stopował; faktycznie kilka minut zajął poczęstunek - bardzo smaczny - a gdy już-już - to właśnie tych kilka minut z kolędami na pożegnanie - tutaj brak - otóż ciągle się potykam na tym samym; rozglądam się - jak inaczej każdy widzi to samo (!) - ale też przybywa z czym innym i wraca gdzie indziej - zrobiło się smutno.
Wtedy wyszła Miła Pani z kuchni i spytała, czy bym się nie poczęstował jeszcze..
..ach już zapomniałem; w każdym razie podziękowałem.Jednakże problem ,
że nie zrobione ujęcia - to utracone ujęcia - jest trudny, bardzo trudny do zrozumienia i oceny jak czas; główny bohater(mojej) zmarnowanej młodości.

Karczówka, wieczór Trzech Króli







..żeby nastąpiło to coś, co powinno..ach Panie - nie odwracaj się ode mnie..
..chwilkę obserwuję Księdza Adama, taki życzliwy - każdemu by coś podał, pomógł;
widać trochę smutny ; ludzi było wyraznie mniej, a wyjść z refektarza łatwo niezauważenie, po angielsku

Karczówka, wieczór Trzech Króli





Trzydzieści lat - nieprzypadkowo(!) - widzę podobieństwo z 1981 rokiem - choć uśmiecham się teraz; wszystko by zjedli momentalnie..(!)..wtedy
..ale w ogóle, atmosferę czuję podobną; coś nadchodzi, nieuchronnie zbliża się.
Jak dobrze, że spotkaliśmy się na Karczówce w wieczór Trzech Króli, jak dobrze - powtarzam cicho; znów czuję obok;
pora, już pora

Karczówka, wieczór Trzech Króli






Także, aby się zobaczyć i pokazać, a przy tym utwierdzić, jak piękni są ludzie odświętni. Teraz jednak zastanawiam się jak tam było ze mną ? Co się stało? - czy nic takiego?
..ach Panie, jakbym był tu ciut młodszy; jakieś trzydzieści lat powiedzmy - nie zadawał bym takich pytań - medytuję spokojnie - bo co mi pozostaje; ujęcia Co-Partnera - i tyle.